#D8Y

Moi przyjaciele, jeden po lsa:

-(naćpany)Ej, wiesz co? Mam, jak na polskie standardy, małego fiuta. Tylko 15 cm... Ale jak łapię go w dłoń, to trochę wystaje, więc mogę nią poruszać.
-(trzeźwy)A jak weźmiesz w dwie? Widać go?
-(naćpany)Nie ma chuja.

31

#ngD

Siedze na głównym dworcu PKS w Katowicach, czekam na swój autobus żeby wrócić do domu. Jakiś zgrzany na maksa typ wychodzi na środek głównej jezdni (tej obok empiku, kto mieszka w tych rejonach to wie). Łapie nooda na środku ulicy i zaczyna siedzenie w powietrzu a tu nagle straż miejska przed nim sie zatrzymała. Zatrąbili a on powooooli zszedł na chodnik. Nie został nawet zatrzymany.

28

#mYA

Mój drugi trip na dexie. Akcja działa się jakieś 3 lata temu w Poznaniu. Po zaaplikowaniu 900 mg(pierwsza taka dawka), zanim na dobre się rozkręciło, postanowiłem się wybrać w miasto ze słuchawkami na uszach oczywiście. Wbiłem sobie, że idę do McDonaldsa. Nie wiem jak tam doszedłem, prowadził mnie jakiś wewnętrzny kompas. Wchodzę do środka, za ladą jakiś chłopaczek, zapewne student. Przeprowadziliśmy krótką konwersację:
-Poproszę shakea. Du-du-DUŻEGO!
-...(śmiech)
Po czym siadłem, wypiłem parę łyków. Shake smakował tak, że nie smakował. Wstałem, shakea wyrzuciłem do kosza na śmieci a następnie wyszedłem stylem robota. Dodam na koniec, że w słuchawkach leciała Konkwista 88.

38

#rmw

Jak ekstraktowałam benzydaminę w piątek tydzień temu i mama wpadła i zaczęłam się czaić, żeby nie zobaczyła to z nutą grozy wypytywała co tam chowam i co już chcę brać. JA powiedziałam ,że ekstraktuję wapno , bo że jak będę ekstraktować wapno to poczuję takim wielkim chemikiem. Moja matula myśli , że jestem krejzolem

16

#pk1

Rok temu ,sylwek = ostry balet. Imprezka rozpoczęta o 21 ,kończy się o 10 rano. Ja ostro porobiony ,ledwo stałem. Ok. 4 lekko poległem ,bełt na podłogę ,przy okazji na siebie. Przespałem się z 2 godziny. Budzę się o 6. Nadal najebany jak szpadel. Lekko ogarnołem z gospodarzem moją pamiątkę ,uprzątneliśmy flaszki. Zrobiliśmy jajecznice z 10 jajek (na dwóch) . Szybka szama. Poszła propozycja ,że dokończymy flaszkę. Szkoda ,że ta flaszka była dopiero otwarta. Ale chuj. Zrobiliśmy to. Wziąłem na drogę sobie jeszcze piwko. Budzę zioma nr. 2. Ledwo żyje. Postanowiliśmy iść na autobus. Jako ,że on mieszka na przedmieściach , a ja na drugim końcu miasta rozstaliśmy się. Czekam sobię elegancko na autobusik ,pije piwko. Przyjechała puszka ,wsiadam( sprawiało mi to lekkie trudności. Autobus prawie pusty ,mówię zajebiście. Długo czekać nie musiałem - bełt. Zerzygałem się jeszcze pare razy ,gdy już skończyłem przesiadłem się na inne miejsce ,zeby takiego przypału nie robić. Po drodze pochawaliłem się jakimś typkom ,że to ja życząc szczęśliwego nowego roku. Jednym słowem ,alkohol jest chujowy. Szydera!

30

#Pzz

Efedryny/pseudoefedryny nie brałam już jakiś czas, dzisiaj wchodzę do pięknej samoobsługowej apteki, podbijam do półki po Sudafed, patrzę, a tu tylko krople do nosa. Zawiedziona podchodzę do aptekarki wykładającej towar na półki.
-Czy dostanę Sudafed w tabletkach?
-W tabletkach to tylko w okienku z lekami na receptę.
- To Sudafed jest na receptę? (już pomyślałam, że może coś przeoczyłam)
- Nie nie :-D Ale wie Pani... Narkomani wykupywali cały zapas, oni to rozpuszczają jakoś i coś tam z tym robią... W każdym razie zapraszam Panią do okienka z receptami :-)
Chociaż jedna aptekarka nie widzi we mnie od razu narkomana ;-)

54

#MJQ

Wracam sobie kulturalnie tramwajem do domu rozmyślając o normalnych, codziennych sprawach (nie o ćpaniu :)). Na jakimś przystanku wsiada jakiś pijany typ koło 40-stki, spojrzał na mnie (byłem trzeźwy, umyty, schludnie ubrany) i mówi do swojego psa z którym wsiadł
-'o patrz, pan chyba lubi narkotyki bardzo' 8(
Myślałem, że aż tak tego nie widać.
Zonk. No, w sumie po kilku latach 'idź na całość' nie powinienem się dziwić..

41

#Lvg

Ustawka na jazdę elką na godzinę 12.
Godzina 10 i już z koleżkami śmigamy szukać zieleni, bo lepiej i delikatniej mi się jeździ, niż na trzeźwo.
11.30 wreszcie jakaś mota ruszyła.
11.45 mamy to w łapach. Niestety koleżcy wolący futro to wyszło go 2 sztuczki i dla mnie za free dorzucił kolo 2 korki gratis.
11.50 za namową malutka dróżka.
11.55 jeden i drugi korek w obieg. Co druga osoba z czterech chyba nie pali, bo mówi że łajt beter
12.10 jestem spóźniony na ustawce z instruktorem. Wsiadam i jadę.
do 12.30-40 lajcik na zbaku. Fura sunie powoli, bo i tak ma, a i atmosfera git.
Nagle buuu kopsnął futrzak. Następne półtorej godziny to padaka jak nigdy. Gorzej nie zdarzyło mi się nigdy. Rozkojarzenie i brak wyczucia, spina itd. Upalny dzień, ze mnie się leje. Typ coś podejrzewał. Nigdy więcej bleee

38

#JND

Siedze z dwoma kumplami na piaskownicy kolo bloku jednego z nich, spalamy rurke po czym delektujemy sie osiedlowa ciszą..
Pare godzin wczesniej szly 2 szoty konkreta i nie spodziewalem sie duzo po tej lufie na 3, jednak bylem w bledzie - widac ze typowa indica x) i siedzimy tak upierdoleni a tu nagle widze kątem oka jak bokiem nas Policjant zachodzi, z drugiej strony rowniez..

-Co panowie tu robia? (kumpel wycisza tel bo lecialo mu jakies rege)
-relaksujemy sie
-a w jaki sposób?
-Naturą..
-moge wiedziec jaka naturą? (po oczach juz dawno przyczaili jak skuci siedzimy)
-noo te drzewka co tu rosna na podworku, i ta zielona trawka, przesympatycznie nie?
-dobrze panowie to siedzcie sobie dalej..
i poszli

29

TripStory