#DRn

Kiedyś się najaraliśmy i poszliśmy do sklepu coś na gastro zakupić. Stoimy w kolejce i przed mojego ziomka wpycha się jakaś otyła starsza pani. Wywiązuje się taki dialog:
-Gdzie się pani pcha, przecież jest kolejka!
-Ale ja jestem w ciąży!
- Taaa! taka stara i w ciąży xD

Babka strzeliła buraka i wyszła bez słowa

41

#Anz

Kolega zrobił domówkę. Naspraszał panien i kolegów i sobie alko-marihuanowo balowali. I była tam taka panna, która do wszystkich się łasiła. Kolega po alku popuścił lejca i zaliczył pannę i w sumie nie tylko on. Potem koledzy wytrzeźwieli, panna zniknęła, wszystkie inne zaś były zgorszone. Mina kolegi jak się dowiedział, że to co robili podpada pod paragraf bezcenna. Panna miała lat 13.

31

#zm8

Wracam sobie nocnym busem od kumpla po paru drinkach, aż tu nagle awaryjne hamowanie, kierowca wysiada i zaczyna się zamieszanie...
Okazało się, że 22 latek położył się na ulicy tuż przed jadącym busem, coby skończyć swój marny żywot. Kierowca wysiadł i zaczął się nań sadzić, to chłopaczyna ujebał wycieraczke i jak nigdy nic odszedł sobie spokojnym krokiem.

Jak to bywa w takich eventach, zebrała się grupka na papierosie i sobie dywagują. Ktoś przyfilował złoczyńce w bramie.
Przyjechały pały (tajniaki), ze 2 lodówy tylko śmignęły żeby nie było, że osrali sprawę...

Patrze a kolo wychodzi z bramy - upierdolony jak automat - obstawiam klony i alko - total wyjebane na wszystko. Pasażerowie pomogli w zatrzymaniu. Policjanci wszystko po chwili opowiedzieli - rzuciła go panna :D
To był mój pierwszy ćpun-samobójca-wandal.

18

#xGr

Siedzimy sobie za osiedlowymi garażami, i dzwoni do mnie kumpel. Mówi mi, że jest lekko wcięty, i potrzebuje skontaktować się z Władysławem. Przebywała z nami osoba, która mogła mu to umożliwić, więc mówię żeby wpadał. Po kilku minutach przychodzi z jakąś lekko opasłą dupą, która targa za sobą synka (ok 3 lata), oraz plastikowy rowerek. Następuje wymiana hajsu na ścierwo, i kumpel się pyta, czy nie mamy czegoś, z czego mogliby sobie przypudrować nocha. Dałem im mój pękaty portfel, jakąś ulotkę, i przystępuje do dzieła. Tak właściwie, to przystępują. Ku zdziwieniu wszystkich, owa dziewczyna również ma zamiar przypierdolić sobie węgorza. Po uformowaniu kresek, następuje zaciąg. Pierwszy uderza koleś, następnie owa dupa. Przy podjęciu próby przez niewiastę, dotychczas cichy dzieciak wyskakuje z pytaniem:

- Mamusiu, a co Ty robisz ?

A 'mamusia' z niebywałą lekkością odpowiada:

- Mamusia kwiatki wącha.

No kurwa, ręce opadają. Takich ludzi, to powinno podstawiać się pod gilotynę, a następnie do utylizacji.

12

#wjw

Melanż jak chuj. Jedziemy do jakiejś wiochy. Było już późno i ciemno jak w dupie. Jedziemy wszyscy nabici rozklekotanym oplem. Przejeżdżamy przez przejazd kolejowy i prrrffff - zgasł sukinsyn ! Pociąg już gwiżdże na nas i zapierdala jakieś już 200m od nas był. Ale chaos się zrobił w środku - ktoś drze morde, że wszyscy zginiemy itp. A ja się śmieje, bo i tak nie byłem w stanie wyjść. Kuzyn ( osiłek, kawał chłopa) wyjebał drzwi. Pociąg cały czas jedzie i nagle gościu odpalił i wyjechaliśmy jakieś 5 m od torów i pośpieszny SZUUUUU !
Po raz kolejny udało mi się wyrwać ze szponów śmierci.
Być może ostatni.
Memento mori ćpuny.

21

#vgr

Nie tak dawno temu robiłem sobie spacerek po mieście, odwiedzając leniwie różnego rodzaju sklepy. W pewnym momencie poczułem wkurzające nudności, więc stwierdziłem, że odwiedzę aptekę. Zakupiłem thiocodin, zadowolony, że nie było 5 starych bab w kolejce, i wychodzę. Zaraz obok był mały sklepik spożywczy, do którego wbiłem z chęcią zakupu jakiejś zapojki. Wchodzę, a tam sprzedawca rozmawia przez ladę z jakimś swoim ziomkiem (obaj 50+). Pierwsze, co usłyszałem z rozmowy, to

"... no i kupił sobie dwa opakowania kodeiny w aptece i zjadł naraz."
"hehe, i pewnie zapił gorzałą!"
"no jasne, pewnie niezły miał odjazd"

17

#pg6

Zarzucam z kolegą po 60 grzybów tripujemy sobie w najlepsze a tu dzwonek do drzwi. Po chwili konsternacji otwierać nie otwierać raz ćpunowi śmierć słucham? Dzień dobry przeprowadzam ankietę czy zechciałby poświęcić pan 5min? Nie wiem co mnie podkusiło, ale się zgodziłem. Ankieta była o lekach na kaszel =D Najlepsze jest to, że przez 20min ankiety ciągle leciały shpongle, w domu jebało baką. Na każde zadane pytanie odpowiadałem akodin, a na pytanie o mój stan psychiczny w tym momencie zacząłem niemal tarzać się z beki po podłodze. Babka podziękowała mi za poświęcony czas, i nawet dostałem jakiś bryloczek gówno w prezencie.

18

#nZl

Paryz. Ja z kumplem po kilka tanich winach wybralisy sie do sklepu po szlugi. On poszedl, ja czekalam przed wejsciem, gdzie na koszu na smieci rozstawil sie lokalny menel (Nie wiem, czy to ma znaczenie,malento byl Murzyn), ktory popijal wino z plastikowego kubeczka. Zaczela sie gadka miedzy nami i oczywiscie poczestunek winem. Nie wiem, czy to ja, czy on zaczal cos o paleniu, czy chce kupic. Ja na to, czy ma kokaine. On sie troche wkurzyl, ze zagaduje go o tak "mocny" drag, ze on ma swoje zasady i sie takimi narkotykami nie zajmuje. W miedzyczasie kumpelmwrocil ze sklepu, wiec zaczelam sie zbierac. Podnioslam swoja torebke, z ktorej w tym samym momencie wypadla lyzeczka. Menel to zobaczyl i wkurzyl sie juz nie na zarty, kazal spierdalac itp. Nie chcialam juz nawet tlumaczyc, ze lyzeczke wzielam ze soba do jedzenia jogurtu...

10

#mw0

Nastukalem sie z kolega i poszlismy do sklepu (taki osiedlowy market), przy wyjsciu zatrzymala nas ochrona, zabrala na zaplecze w celu przeszukania. Pierwsze pytanie brzmialo "czy braliscie jakas chemie?" - na co moj kolega przerazony odpowiedzial, ze nie bralismy zadnych proszkow :D Po chwili okazalo sie, ze w drugim pomieszczeniu jest policja, ktora przyjechala po zlodzieja.. oczywiscie w pytaniu o chemie chodzilo o kradziez z dzialu z chemia... nastukani z piciem, bogatsi o nowa historie wrocilismy do domu, takze suma sumarum bylo smiechu i udana faza.

12

TripStory