#39n

Latem wracając z mocno zakrapianej imprezy z ziomeczkami, koleżanka zapytała czy wbijamy do niej jeszcze na jaranie. Wszyscy ochoczo skierowaliśmy się do jej bloku, pojechaliśmy na ostatnie piętro i usiadaliśmy na schodach. Poszedł pierwszy skręt. Przy drugim jeden kolega powiedział że daje sobie już spokój, my palimy dalej aż kolega co odpadł puszcza pawia na schody. Ziomeczki co siedzieli w polu rażenia momentalnie znaleźli się przy windzie, ja chcąc dogonić ich zjebałam się z samej góry schodów :-D Gdy znaleźliśmy się wszyscy w windzie postanowiliśmy sobie jeszcze nią pojeździć i zrobić komorę haha

33

TripStory