#73j

W 2009 po kilkumiesięcznej znajomości zostawiła mnie dziewczyna, dla jakiegoś typa ( kilka lat starszego ) bo obiecywał mieszkanie, pracę w Anglii i w ogóle jaki to przechuj jest. Skończyło się tak że typek stracił mieszkanie, robotę i musieli koczowac u jej wujka. Znałem tego wujka, wiedziałem gdzie mieszka.
Była sobota, piłem u kumpla i zarlismy pixy, zadzwoniłem do niej. Podobno po moim telefonie ten jej "nowy" gdy dowiedział się ze rozmawiała ze mną złamał jej telefon na pół. Ona odwdzoniła, kazałem jej przyjechac do mojego kumpla mówiłem najwyżej póżniej to załatwimy. W czasie gdy ona jechała do nas, ja w autobus i w drugą stonę. Wbiłem się przez ogrodzenie, i zacząłem napierdalać w drzwi krzyczac że mogą mnie nie wpuszczać, ale on musi do mnie wyjsć. Niestety nie wyszedł, złapałem jakąś brechę i zaczałem wypierdalać szybę i próbowałem wejsć tam oknem. Porozwalałem sobie całe łapy od szkła, kiedy wchodziłem. Zaczęła się ganianka po wuja domu, wreszcie złapałem go no i zlałem, cel osiągnięty, powinienem się zmywać. Gdy wyłaziłem podjachały psy po cywilnemu.
Wyszedł wuj, ten typ, zlecieli się sąsiedzi. Przy policji zaczęłem im grozić, że jeżeli bedą wniosą oskarżenie to pozabijam.
Wkońcu niby dogadałem się w wujem że za szybę oddam, psy wsadziły mnie do wozu.
Myślałem że dołek albo izba. Zatrzymali się kilka ulic dalej i kazali spierdalać na pogotowie z tymi ranami

37

#7j

Sylwester domówka, ja i dwóch kolegow. Po północy wszyscy pijani wracamy z rynku. Jeden kolega stwierdził, że będzie zabawne jak weźmie mnie na ręce a potem upuści- bo przecież ja i tak nic nie poczuję. I upuścił (oblodzone boisko do kosza). I poszedł sobie dalej... Dobrze, że drugi szedł z tyłu to mnie pozbierał i zaprowadził do domu. W nowy rok nikt nic nie pamięta, nikt nie wie, czemu wyglądam jak hitler, gęba poobijana itp... A po dwóch dniach jak zeszła opuchlizna i odzyskałam sprawność twarzy okazało się że nie mam jedynki
Zaj**iście wprost...

43

#lY5

W gipsie miał nogę Jonek, kolega mojego ojca.[A spadł po pijaku Jonek ze schodów, jak szedł do kibla]
No a z gipsem to jest tak, że ciężej się z nim chodzi.
Ale za to wcale ciężej się nie pije. No i popił sobie Jonek. No i znowu
mu się zachciało do kibla.
Ale z gipsem, po pijaku, po schodach? Głupi nie
jest.
Nie poszedł.
Nasikał sobe do gipsu.
Sprytny gościu.

35

#Ql

Ze dwa latka temu, poszedlem do kumpla na nowe mieszkanie. Na dzień dobry poszło szkiełko. Jebneło mnie całkiem nieźle, ale uznalismy, ze trzeba się zabezpieczyć na gastro. Oczywiście mieliśmy wiecej jaranka :) Wspólnie ustaliliśmy, że kupimy chałwę - bo słodkie to i na zbaczku nieźle wchodzi. Zajebany pobłądziłem troche po osiedlu, w końcu jednak wróciłem ze sklepu z zakupem. Walnęliśmy sobie po wiaderku i zapusciliśmy film. Byliśmy tak zajebani, że po 2,5 godziny kapnelismy sie że oglądamy go bez polskich napisów, a gdy załączyło się gastro okazało się, że zamiast chałwy kupiłem chałkę :) Niby chała ale przy gastrogigancie weszła zajebiście :D

38

#KrR

Siedzimy w miejskim lasku i palimy .Było nas 5 chłopa i 2 koleżanki. Ściągam bucha, koleżanka mówi uważaj ktoś idzie.Patrze w bok ida 3 zakazane mordy weszac na boki.Olewka jest nas wiecęj nie podskoczą. Sciągam tego bucha podchodza i fru mi odznakę pól metra od twarzy-PSY a ja z faja w ustach.
"Zgas to!"
Ja mialem pol w kieszni kolega pol w kieszeni a drugi gieta w kieszeni.
"oddajcie co macie to was puscimy".Kumpel oddal pol drugi schowal gieta w bokserki ale czul ze wypada wiec machnąl noga i giet wypadl mu z nogawki metr-dwa od niego znalezli.Ja sie balem oddac wiec schowalem w gatki i pol ocalalo.Te dekle nigdy nie widza jak sie przeklada do gaci.Jeden z psow w ogole byl zjarany.Probowal niby zbic lufke tak nieporadnie ze kumpel chcial go wyreczyc.Wszystko zarekfirowali zjarali.Bylo to ponad 10 lat temu.Mielismy fart bo ustawa o karalnosci za kazda ilosc byla juz zatwierdzona ale brakowalo kilka dni aby weszla w zyci.Mialem wtedy z 18-19 i wiecej szczescia niz rozumu.

28

#L9w

Ugadałem się ze znajomymi w barze, oni już siedzieli, ja dołączyłem później. Ja standardowo piwko i co jakiś czas na zewnątrz zajarać. Spaliłem się niestety za mocno, oczy całe czerwone itp. Trochę przesadziłem. Podchodzi barmanka, (nowa jakaś, wcześniej tam nie pracowała i do tego fajniutka) i pyta, czy coś paliłem, bo mam takie oczy czerwone jakbym palił..... Ja jej, że nie, że to chyba alergia Mija czas, siedzimy dalej. Tuż przed zamknięciem podchodzi ponownie i mówi że wie, że paliłem zioło i czy nie mam czegoś załatwić bo zaraz kończy pracę i chętnie by zapaliła..... Ze mną...

30

#OYp

Było po północy nie mogłem spać pomyślałem sobie że zapale coś na sen po chwili już byłem przy oknie i paliłem lolka. Skopciłem lolka i stoję nadal przy oknie (zwiesiłem się), nagle słyszę jak ktoś wpierdala mi się na podwórko , już chciałem brać mają podręczną spręzynówke gdy po chwili usłyszałem głoś jakiejś dziewczyny myślę sobie o co chodzi ? Po bardzo długim namyśle doszedłem do wniosku że jest to chłopak i dziewczyna, myślę sobie o co tutaj chodzi gdy po chwili usłyszałem mocne jęki wiedziałem o co chodzi... Zacząłem krzyczeć do nich żeby jej dzieciaka nie robił Po chwili koleś odpowiedział żebym spierdalał spać i przy okazji zamknął okno, po chwili zacząłem krzyczeć że go rozjebie itp. Po chwili wybiegłem do niego gdy podszedłem na odległość około 2.m okazało się że to mój brat który wrócił z grilla ze swoją dziewczyną i ruchali się na ogrodzie Stanąłem i stoję jak ten debil po chwili gadka :
- Michał ?
- nie kurwa twoja stara !!! wypierdalaj stąd!!!
Po chwili wybuchłem śmiechem nie mogłem przestać się śmiać Śmiałem się tak głośno że postawiłem całe osiedle na nogi po chwili zobaczyłem mojego starszego w oknie i mówi
- Kurwa... czy wam od jebało na starość ?
- My z bratem w śmiech a jego dupa siedzi jak głupia po chwili ubrała się i uciekła...

25

#PNw

Do mnie ostatnio wpadł kumpel pograć w na kompie a moich starych nie było. Szybka konstrukcja bonia i po dwa nabicia. Wykręceni siedzimy i gram a tu nagle moja stara wpada. Lufa zapalniczka i worek skitrane. Tylko bonio został na stole. Moja siosta podbiega ( 9 lat ) bierze i pije z niego. Do wieczora chodziła z popiołem na zębach.

22

#2kK

Po całonocnej imprezie i krótkiej drzemce postanowiłem wrócić do domu. Udało mi się chodzić prosto, a film tego ranka wydawał się być nienaruszony :D Wybrałem tramwaj jako środek transportu do domu. Godzina 10 w piękny sobotni poranek. Wsiadam mimo że żołądek słabo jeszcze pracował i czułem że delikatnie coś mnie tam wierci. Mijam jeden, drugi, trzeci przystanek i czuję że muszę sobie beknąć. Postanowiłem to zrobić ukradkiem. Kaptur na głowę, głowa skierowana w stronę szyby. Tramwaj zatrzymuje się na przystanku i poczułem wzrok fajnej dziewczyny na sobie, która czekała na kolejny tramwaj. W tym momencie nie wytrzymałem. Patrząc wprost na nią cała zawartość żołądka wylądowała na szybie... Szybko wybiegłem z tramwaju i w kapturzę przebiegłem kilkadziesiąt metrów chcąc zapomnieć o tej żenującej sytuacji. Resztę drogi ok 3km pokonałem z buta.

28

TripStory